Ludzie to debile. Jadę sobie…

Ludzie to debile.
Jadę sobie wczoraj spokojnie po mieście w zasadzie obrzeża Wrocławia (ul. Mińska) i widzę w lusterku jak gość szybko się zbliża dojeżdża mi na zderzak tak że w lusterku wstecznym widzę kawałek jego maski i przednią szybę i w zasadzie nie wiem co chciał osiągnąć ale tam szybko nie warto jechać bo pasy, wyjazdy z osiedli itp.

Pierwszy stop na pasach koło biedry dawnej, prawie mi się wbił w dupę aż czujniki zaczęły piszczeć ciągłym sygnałem.
Ok kawałek dalej znów pasy i wyjazd z prawej, na przeciwko autobus mruga by gość jechał no to zatrzymuję się a ten koleś za mną w maździe 6 gestykuluje coś i jeszcze trąbi, no to puściłem busa i ruszam ale jeszcze jedno auto wyjechało to przyhamowałem ten znów trąbi i widziałem że miał mocniejsze hamowanie, na koniec jeszcze mi jedno auto wymusiło więc zatrzymałem się tak gwałtowniej, a ten dzban z tyłu prawie łbem w szybe zajebał, hamowanie miał do 0 i aż się chyba rdza obsypała xD oczywiście cały czas łapa na klaksonie jakby to coś miało zmienić.

Potem wypuszczałem po drodze kogo tylko mogę, a to na rondzie, a to na pasach już nie trąbił ale jak dojeżdżaliśmy do jakiejś uliczki i z prawej stało auto do wyjazdu to zaczął zwalniać wcześniej tak by zrobić sobie dystans
Nauka nie poszła w las, miłej niedzieli 🙂
#samochody #wypadek #motoryzacja